Wybrane koncerty:

26.06.2005
Wrocław

26.05.2006
Kędzierzyn Koźle

19.11.2006
Praga

28.03.2007
Warszawa

23.04.2007
Kraków

12.08.2007
Wrocław
____________________

MUZYCY

GUESTBOOK

 

AL DI MEOLA

Przygoda z Alem zaczęła się gdzieś w 2003 roku. Było to w pokoju muzycznym u mojego wujka, który pokazywał mi wówczas różne jazzowe gitarowe płyty. Jedną z nich było Kiss My Axe niejakiego Ala Di Meoli. Nazwisko to wówczas kompletnie nic mi nie mówiło. Ale płyta spodobała mi się już od pierwszego przesłuchania... Zażyczyłem sobie kopię i potem bardzo często katowałem ją w domu. Okazało się, że doskonale nadaje się do relaksu, wprowadzania się w miły nastrój, jako tło do romantycznych spotkań przy kolacji czy jako uspokajająca płyta do zasypiania po ciężkim dniu.

Zainteresowałem się tą muzyką na tyle, że postanowiłem poznać także inne płyty. Wujek miał jeszcze w swoich zbiorach wydaną dwa lata po Kiss My Axe (1993) World Sinfonia: Hearts of the Immigrants. Płyta mnie niesamowicie zaskoczyła. Jak inna była na niej muzyka, a jednocześnie nadal bez problemu dało się rozpoznać Di Meolowy styl. Pomyślałem sobie, "ciekawy artysta" - i tak się zaczęło.

Podczas jednej z wizyt w Media Markt postanowiłem zaopatrzyć się w kolejną płytę. Wśród wielu pozycji do wyboru, moją uwagę przykuła wydana w 2000 roku Anthology - będąca przeglądem twórczości Ala w latach 1976-1983 (w tych latach Al nagrywał dla Columbii). Po nieco późniejszych więc płytach, przyszła pora na zapoznanie się ze wczesną twórczością Ala. Oczywiście kolejne zaskoczenie - jak inna jest to muzyka. Ale nadal świetna. Mocne połączenie jazzu i rocka - fusion pełną parą, coraz bardziej mi się to podobało.

Odwiedzając kolegę - maniaka jazzu, zapytałem, czy ma w swoich zbiorach jakieś płytki Ala. Oczywiście miał - pożyczyłem więc od niego najsłynniejszą Friday Night in San Francisco, The Infinite Desire oraz Di Meola playz Piazzolla. Jak nietrudno się domyślić, ta ostatnia zawierała wyłącznie nagrane przez Ala utwory Astora Piazzolli. Repertuar na tej płycie częściowo pokrywał się z wydaną 3 lata wcześniej Hearts of the Immigrants, więc był ten materiał już mi znany. Infinite Desire mój kolega polecił mi mówiąc, że jeśli podobała mi się Kiss My Axe, na pewno polubię i tą. Miał rację, chociaż stylistycznie płyta ta bardzo różni się od pozycji wydanej w 1991 roku i nie od razu przypadła mi do gustu. Do tej płyty musiałem w pewnym sensie dojrzeć - doceniłem ją znacznie później.

Friday Night każdy fan muzyki zna - przez większość ludzi właśnie z tym koncertem kojarzony jest Al. I słusznie, bo to kawał dobrej muzyki - ale w jego dorobku jest o wiele więcej co najmniej równie dobrego materiału. Ten gość po prostu nie wydaje bubli, a wszystko, czego się dotknie, zamienia się w złoto. Poznawanie jego dyskografii stało się po prostu fascynującą przygodą, gdyż przez już 30 lat solowej działalności (pierwsza płyta, Land of the Midnight Sun, ukazała się w 1976 roku!) nagrał ponad 20 płyt, z czego prawie każda utrzymana jest w innym stylu i zawiera kilka genialnych kompozycji. Bo Al jest nie tylko wirtuozem gitary, ale także fenomenalnym kompozytorem.

Niespodzianek było jeszcze wiele w zdobywaniu dyskografii Ala. Na przykład, gdy kupiłem sobie Scenario - płytę bardzo elektroniczną, nagraną do spółki z Janem Hammerem, kolejnym moim ulubionym muzykiem. Niesamowitą zabawą było polowanie na 3 OOPy wydane w latach 1985-1987 przez nieistniejącą już wytwórnię Manhattan Records - za Cielo E Terra i Soaring Through A Dream dałem łącznie na brytyjskim eBayu ponad 50 funtów. Ale jaka była radość, gdy paczka dotarła do Polski! Jak piękną płytą jest Cielo!

Koncerty Ala to też niesamowite przeżycia. Dotychczas udało mi się być na trzech:

28.03.2004 Łódź
26.06.2005 Wrocław
26.05.2006 Kędzierzyn Koźle
19.11.2006 Praga
28.03.2007 Warszawa
23.04.2007 Kraków
12.08.2007 Wrocław
16.07.2008 Neuhardenberg (Return to Forever)
04.09.2008 Jelenia Góra