Wybrane koncerty:

07.06.2003
Berlin

17.08.2003
Grafenhainichen

13.12.2003
Erfurt

31.05.2004
Chorzów

06.06.2006
Berlin

05.07.2007
Wiedeń

28.05.2008
Chorzów
____________________

MUZYCY

GUESTBOOK

 

METALLICA

16.06.2010 METALLICA Bemowo Airport, Warszawa  
07.05.2009 METALLICA Arena, Leipzig  
15.09.2008 METALLICA O2, Londyn, UK  
12.09.2008 METALLICA O2 World, Berlin  
03.06.2008 METALLICA Slavia Stadium, Praga  
28.05.2008 METALLICA Stadion Śląski, Chorzów  
05.07.2007 METALLICA Rotundenplatz, Wiedeń, Austria  
06.06.2006 METALLICA Waldbuehne, Berlin G S R  
01.07.2004 METALLICA Park Kolbenova, Praga G S R  
31.05.2004 METALLICA Stadion Śląski, Chorzów G     s
13.12.2003 METALLICA Messehalle, Erfurt G S R  
17.08.2003 METALLICA Ferropolis, Grafenhainichen G S R  
07.06.2003 METALLICA Wuhlheide, Berlin G S R  

 

Moja przygoda z Metalliką zaczęła się trochę głupio, do czego niechętnie się przyznaję :). Ale nie mam stażu hardkorowego 20-letniego fana. W ogóle przygoda z muzyką "na poważnie" w moim życiu zaczęła się dosyć późno, a Metallica nadeszła dosyć prędko po tym "rozpoczęciu", więc w sumie nie jest tak źle :). Ale do rzeczy.

No więc zaczęło się od tego, że oto młody Tymoteusz, nie mając jeszcze za bardzo wyrobionego gustu muzycznego, w 2000 roku oglądał sobie w najlepsze niesamowicie ciekawy program pt. 30 Ton. A ponieważ był to moment, kiedy święcił triumfy wydany niedawno S&M, bardzo długo na pierwszym miejscu tej listy przebojów obecny był utwór z tego wydawnictwa - Nothing else matters. Z początku bardzo mi się to nie podobało - siedzi patafian z gitarą na stołku, coś tam wyje z nieznośną manierą, a wtóruje mu orkiestra symfoniczna i ten dziwny zespół, perkusista wyglądający jak troll z odstającymi uszami i językiem na wierzchu oraz gitarzysta z długimi włosami który nie wiadomo czy jest w połowie murzynem czy co. W tamtym okresie nawet parodiowałem Hetfielda.

Tak się zaczęło. A jakiś miesiąc później non stop katowałem zakupionego w EMPiKu S&M-a. Oj, co to była za płyta. Cały czas tylko Nothing, Ktulu, Memory i Clover na repeacie. Inne utwory mi się nie podobały, chociaż pierwszy riff z Enter Sandman był nawet fajny. No to stwierdziłem, że trzeba się zapoznać z dyskografią zespołu i zacząłem pożyczać od kolegi kasety. Jako pierwszy komplet dostałem Master of Puppets, Load i Reload. Mieszanka wybuchowa :). Od pierwszej chwili wpadło mi w ucho The Unforgiven II, którego słuchałem wieczorami ze słuchawkami na uszach wpatrując się w zachód Słońca i marząc o mojej ówczesnej miłości. No, i jeszcze Low Man's Lyric był fajny, ale wcale nie spodobał się za pierwszym podejściem. Na Loadzie chyba wtedy nic mi się nie spodobało, a Master of Puppets był dla mnie zbyt szorstki w brzmieniu. Battery bez orkiestry to już nie to. I w ogóle jakaś taka przygnębiająca ta płyta. W Orionie mi się podobała wolna partia. No i intro do Damage.

Potem pożyczyłem na CD Garage Inc. No, tu już był lepiej. Szybko wpadły w ucho: Turn the Page, Whiskey in the Jar i Tuesday's Gone. Potem nawet spodobało mi się kilka kawałków z drugiej płyty: Last Caress, Breadfan i Stone Cold Crazy.

Następnym kompletem kaset były: Justice i Czarny Album. No, tutaj to ten Enter Sandman fajnie brzmi. Pierwsza część Unforgiven z początku nie przypadła mi do gustu, bo miała zbyt ciężkie zwrotki. Spodziewałem się czegoś w stylu drugiej części. Nie podchodziła mi też albumowa wersja NEM (w sumie nadal za nią nie przepadam hehe). Bardzo spodobało mi się Struggle Within ze względu na fajny wstęp na perkusji.

A Justice to nie mogłem słuchać, no może z wyjątkiem One i To Live Is To Die. Do poznania zostały mi już tylko Kill'em All i Ride the Lightning, ale bałem się tych płyt, bo mi kolega powiedział, że są jeszcze ostrzejsze. Więc postanowiłem na razie nie próbować. Ale potem przy którejś tam wizycie w EMPiKu, naciągnąłem tatę na Ride. Zapuściłem... I odpłynąłem. Niewiele było rzeczy, które mi się tam nie podobały: ostry Fight Fire z fajnymi harmoniami, świetny Ride z genialnymi riffem, solówką i przejściem na perkusji w środku, kapitalne Bellz no i ta ballada, Fade to Black, która po prostu ujęła mnie od pierwszego przesłuchania. Wtedy mówiłem o tym kawałku, że mógłby być moim hymnem narodowym. Trapped Under Ice z fajnymi riffem w środku. Fajne, melodyjne Escape :). Creeping Death i dajowanie w środku! No i oczywiście piękny Ktulu. W tym momencie zacząłem pomału rozumieć, o co chodzi w Metallice.

A potem to już poszło jak burza. W 2001 roku cała dyskografia i pierwsze bootlegi. Nagrywanie wszystkich możliwych koncertów z MTV i oglądanie ich po kilkanaście razy.

W 2003 założenie coverbandu :). Hehe no i w chwili obecnej zaliczone 6 koncertów, a w kolekcji prawie 400 bootlegów. I chociaż moje podejście do sprawy trochę się zmieniło przez ten cały czas, nadal uwielbiam The Unforgiven II.

Oto koncerty Metalliki, na których jak na razie byłem:

07.06.2003 Berlin
17.08.2003 Grafenhainichen
13.12.2003 Erfurt
31.05.2004 Chorzów
01.07.2004 Praga
06.06.2006 Berlin
05.07.2007 Wiedeń
28.05.2008 Chorzów
03.06.2008 Praga
12.09.2008 Berlin
15.09.2008 Londyn
07.05.2009 Leipzig